To już kolejny post dzisiaj, ale chcę nadrobić kilkudniowe zaległości. Ten post będzie o zwierzakach, dlaczego nie mam zwierzaka, o moich planach co do jego posiadania itd. Zaczynajmy!
Dlaczego nie mam zwierzaka?
Kilka lat temu, jak byłam jeszcze młodsza miałam psa. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że musimy go oddać do kogoś innego. Moja mama jest chora i brała do nie dawna takie leki, przy których nie może być zwierzęcia z sierścią, gdyż to bardzo zaszkodziłoby jej zdrowiu. Pieska oddaliśmy do dobrego kolegi taty. Jeszcze kilka lat wcześniej miałam kota, dachowca. Był u nas bardzo długo, ale jak wybrałam się z mamą na wakacje i wróciłyśmy to kota nie było. I jeszcze, jeszcze wcześniej, kiedy byłam małą dziewczynką mieliśmy psa, owczarka niemieckiego. Był z nami bardzo długo, ale odszedł z powodu problemów zdrowotnych spowodowanych starością. Kilkanaście razy miałam rybki, bardzo je kochała, opiekowałam się nimi jak najlepiej umiałam, ale chyba nie było mi to pisane, bo rybki wciąż zdychały. Nie wiem co było nie tak, w każdym razie po pewnym czasie zaprzestaliśmy ich kupowania.
Czy mam jakieś plany co do zwierzaka?
Tak mam plany i to bardzo duże. Już od jakiegoś czasu błagam moich rodziców o psa, ale rasowego z włosami. Niestety podjęłam decyzję, że to zbyt duży wydatek. Jakiś czas temu byłam u koleżanki mojej mamy i zobaczyłam u niej królika. Zakochałam się w tym zwierzęciu od pierwszego wejrzenia i wciąż o nim myślałam. Wieczorem zaczęłam mówić mamie o tych zwierzakach (przedstawię to na dialogu)
-Mamo, a widziałaś ona ma labradora, maltańczyka i jeszcze królika. Ja też chcę tak!
-Psa nie będziesz miała. (I tu tłumaczyła mi czemu)
-A królika?
-Królika? Czemu nie? Pomyślimy.
I wtedy zaczęłam mnóstwo czytać o królikach i trafiłam na świetną stronę, na której jest wszystko, co ważne: miniaturka bez tajemnic (click!)! Każdą wolną chwilę spędzałam na tej stronie czytając wszystko po kolei. Co jakiś czas przypominałam mamie, czy pamięta o obietnicy, bo później mi obiecała, że królika będę mieć. Zaczęłam zapisywać na kartce potrzebne rzeczy, ale zrobiło się tego tyle, że stworzyłam dokument w wordzie o tytule 'królik'. Pokazałam mamie listę potrzebnych rzeczy, napisałam ile co kosztuje i jeszcze raz dla pewności zapytałam czy na pewno się na to godzi. Zgodziła się i powiedziała, że skoro obiecała, to tak będzie. Do tej pory wykorzystuje niektóre sytuacje, do przypomnienia o króliku. Jak np. wyrzuca kartony, to mówię, że niedługo trzeba je będzie zbierać dla królika, czy coś. Pewnego dnia moja mama oznajmiła mi że pytała o królika taty. Wtedy pojawiła się taka myśl: królika nie będzie.
-Tata powiedział, że króliki są za wielkie, śmierdzą i robią duże kupy... Możesz mieć chomika.
- (Wtedy się zdenerwowałam) Co mi z chomika, żeby zarazł zdechł? Ja żadnego chomika nie chcę, królik albo nic! (I wtedy się rozpłakałam :D Możecie się śmiać, ale mi na prawdę bardzo zależy) Wtedy wytłumaczyłam mamie, że będzie to królik miniaturka, że są one czyściochami i że nauczę go korzystać z kuwety. Mama mnie w końcu zrozumiała i zobaczyła jak mi zależy, powiedziała, że królika będę mieć, bo tata nie ma tak dużo do gadania jak ona, bo to ona będzie go kupować.
I tak kończy się moja historia, życzcie mi żebym miała swoje upragnione zwierzątko, osobą które są w mojej sytuacji też tego życzę! :) Królika najprawdopodobniej dostanę na swoje urodziny, które są 21 lipca, ale dzień wcześniej chcę pojechać po wszystkie rzeczy dla niego, żeby je wymyć i przygotować na nadejście króliczka. Wtedy też wszystkie króliczki dokładnie obejrzę, żeby żaden nie był chory i wybiorę sobie jakiegoś, po którego przyjedziemy następnego dnia. Przeczytałam już wszystko na stronie miniaturka bez tajemnic (i jeszcze raz click!), ale nadal otwieram te same zakładki patrząc, czy niczego nie ominęłam. Wciąż pogłębiam swoją wiedzę, czytam codziennie to samo, żeby wszystko dobrze zapamiętać. Nie wierzę, że najprawdopodobniej jeszcze kilka tygodni i będę mieć zwierzaka. Boję się, że jednak moje marzenie się nie spełni,a ale dążę do tego, bo marzenia trzeba starać się spełniać pamiętajcie o tym! Kilka dni przed zakupem rzeczy do królika dodam wam post o tych wszystkich rzeczach i wszystkim co zapisałam w moim dokumencie z worda. Jesli wszystko kupię to wam pokażę i podzielę się moimi opiniami, wrażeniami i tak dalej. No i oczywiście jak króliczek będzie już w domu to też się do was odezwę. Oby, oby, oby moje marzenia się spełniły, trzymajcie kciuki! Nie ma dnia żebym o tym wszystkim nie myślała, już sobie wyobrażam nasze wspólne zabawy i wgl. A i mam zamiar kupić królika płci męskiej, który nazywałby się Roko, a jeśli będzie to dziewczynka, to Asari. Dobra, czas już kończyć tę obszerną notkę. Jeszcze raz trzymajcie za mnie kciuki, pozdrawiam, do napisania :)
Keri Love xo

