sobota, 13 lipca 2013

NOWA PASJA.

Heei guys!

Ostatnimi czasy nic wielkiego się u mnie nie działo. Pogoda z upalnej i pięknej zamieniła się w deszczową i brzydką... Ale nie o tym chciałam dziś napisać. Jak może ktoś z was wie, z moich poprzednich postów niebawem mam dostać królika, czyli moje marzenie. Ogólnie, to jakiś zwierzak był moim marzeniem, ale będzie nim królik. Właśnie przez to wszystko zaczęłam bardzo dużo o królikach czytać na stronie miniaturka bez tajemnic, którą wam już kilka dobrych razy polecałam. Stało się to po części moim nałogiem... Przynajmniej raz dziennie muszę coś o królikach przeczytać, nawet 20 raz to samo, ale muszę, mam taką potrzebę, takie pragnienie. Wiem, że to może brzmieć dziwnie, ale tak jest. Już pisałam, że kupno królika z moich urodzin zostało przełożone na początek sierpnia, z takich a nie innych przyczyn :) Nie mogę się doczekać tego dnia kiedy wszystko będzie już kupione, będę myć jego rzeczy i klatkę, a następnego dnia zagości tam króliczek. To będzie cudowny dzień, choć znając życie będzie pewnie deszczowy, ale i tak cudowny. Już prawie o niczym innym nie myślę, tylko o króliku i o króliku. Moja mama mówi, że już słuchać o tym nie może, ale ja mogłabym o tym mówić, mówić, mówić i mówić w nieskończoność. Tak, że mam nową pasję, która po części jest uzależnieniem, ale nie jakimś negatywnym, wydaję mi się, że pozytywnym. Normalnie królika miałabym za jakieś 8 dni, ale niestety los chciał tak, że termin musiał zostać przełożony.... Ubolewam nad tym, ale najważniejsze jest, żeby króliczek w końcu zagościł w moim domu i moje marzenie się spełniło :) Jeszcze jakieś 3 tygodnie, matko... Ja tego chyba nie przeżyję! Tak długo... Szkoda, że nie za 8 dni, ale cóż... :) I to chyba wszystko co chciałam napisać, coś mi się wydaję,że teraz na moim blogu będzie tylko o królikach, haha :) Pozdrawiam wszystkich właścicieli króliczków, ucałujcie wasze kochane uszaczki ode mnie. Ja się już z wami żegnam i zabieram za jakieś porządki w domu. Papa, kochani! :)